"Umowa zawarta bez jednoczesnej obecności obu jej stron czyli sprzedawcy i konsumenta (np. z katalogu, przez Internet) jest umową sprzedaży na odległość."

czytaj więcej »

"Kupiłem w sklepie internetowym część do komputera. Po zainstalowaniu okazało się, że jest niesprawna."

czytaj więcej »

"Wykupiłem wraz z żoną tygodniowy pobyt we Włoszech. Umowa z biurem podróży przewidywała, że trzeciego dnia wjazdu odbędzie się tzw. wieczór włoski, gdzie będziemy mieli okazję zapoznać się z kulturą regionu oraz skosztować produkowanego tam wina (przez cały dzień za darmo). W trakcie pobytu okazało się, że wieczór włoski się nie odbędzie. Organizator zaproponował nam w zamian 1-dniową wycieczkę do Florencji, zastrzegł jednak, że musimy ponieść drobną dopłatę. Czy organizator może obciążyć nas w takiej sytuacji dodatkowymi kosztami?"

czytaj więcej »

"Kupiłem narty zjazdowe. Po miesiącu, podczas jazdy, narta pękła. Sprzedawca nie uznał reklamacji. Twierdzi, że przyczyną pęknięcia było uderzanie nartą o kamienie lub inne twarde przedmioty. Zaprzeczam. Kto ma udowodnić swoje twierdzenie?"

czytaj więcej »

"Miałam ochotę na zmianę fryzury. Niestety pomysł okazał się chybiony. Trwała spaliła włosy. Fryzjerka mówi, że przesadzam, a włosy odrosną. Co mogę zrobić?"

czytaj więcej »

Zwrot towaru kupionego w sklepie

Kupiłam wczoraj spodnie, jednak po przyjściu do domu stwierdziłam, że mi się nie podobają. Czy mogę je zwrócić?

Nie. Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej nie przewiduje możliwości zwrotu towaru zgodnego z umową, dlatego sprzedawca nie ma obowiązku przyjęcia takiego towaru.

Konsument musi zdawać sobie sprawę z tego, że decydując się na kupno jakiejś rzeczy, zawiera umowę i nie powinien oczekiwać od sprzedawcy, że ten będzie skłonny bez powodu tę umowę rozwiązać. Innymi słowy - sprzedawca nie ma obowiązku przyjęcia towaru (zgodnego z umową) do sklepu i zwrotu jego wartości.

Niektóre sklepy zachęcają konsumentów do zakupów ustalając termin (np. dwu-, siedmio- czy dziesięciodniowy), w którym to konsument może rozmyślić się z zamiaru kupna i oddać towar do sklepu (w stanie nieużywanym). Praktyka ta nie wynika z przepisów prawa, nie jest też wynikiem uprzejmości sprzedawców, ale efektem konkurencji na rynku - sprzedawca, który chce pozyskać konsumenta na więcej niż jeden zakup, stara się zapewnić mu dobre (lepsze niż inni sprzedawcy) warunki. I bardzo dobrze!

Inną metodą jest indywidualne umówienie się konsumenta ze sprzedawcą na termin, w którym ewentualnie można zwrócić kupowany towar. Z praktyki SKP wynika, że większość sprzedawców przystaje na taki dodatkowy warunek - należy pamiętać, aby zostało to zaznaczone w jakiś sposób na paragonie, rachunku lub innym dowodzie sprzedaży. A jeśli sprzedawca nie chce pójść nam na rękę - lepiej skorzystać z oferty konkurencji.

 
« zobacz wszystkie
Partner strategiczny
Partnerzy i Wystawcy
Patroni medialni
Patronat honorowy
Projekt i realizacja: RIPOSTA